Wolne, Frywolne … kobiety
Nieujarzmione, niepokonane, niepokorne. Kobiety jak kolory, kolory jak kobiety. Wielbione, czczone, pożądane i … pozbawiane pełni praw.
Dobrze jest mieć niewolnice. Dobrze jest mieć podręczne.
Nieujarzmione, niepokonane, niepokorne. Kobiety jak kolory, kolory jak kobiety. Wielbione, czczone, pożądane i … pozbawiane pełni praw.
Dobrze jest mieć niewolnice. Dobrze jest mieć podręczne.
Trzy kobiety na moich obrazach są 'całością’, modelem pełni. Nie zawsze możemy spełnić swoje marzenia, zawsze możemy sycić oczy spektrum wszystkich kolorów, triadą barwnych kobiet z moich obrazów.
„Życie jest tylko przechodnim półcieniem
Nędznym aktorem, który swoją rolę
Przez parę godzin wygrawszy na scenie
W nicość przepada – powieścią idioty
Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą”. Szekspir, „Makbet”
Fragment nieba z niebieskiego obrazu. Obraz jest „niebieski” bo jest „niebiański”, jak anioł na tym obrazie.
Uduchowienie, pokój, spokój, czystość i chłód i uskrzydlenie. I kilka słów Mart Fox.
Umbra – naturalny pigment zbliżony do ugru i sieny.
To nie jest barwa z mojej palety, choć powstało kilka prac, o których mogę powiedzieć, że są brązowe.
Człowiek wpisany w krajobrazy lub wnętrza, w przenikające się plany; człowiek przesłona, widzialny ale niewidoczny, nieistotny.
Wolność! Mogę namalować obraz, a na nim wszystko albo nic. Mogę stwarzać nie-byty, albo cebule w nie-istniejącym laboratorium.
Mogę! Namalowałam to, że mogę. Latające i złote, cebule na białym nie-stole.